sobota, 2 lipca 2016

Ta zabójcza zieleń<3



Hejka!
Dzisiaj przychodzę do was z książką autorstwa Jennifer L. Armentrout "Obsydian" z serii Lux. Jest to zdecydowanie moja ulubiona książka.
W naszych czasach powstaje wiele filmów i książek o kosmitach, którzy są przedstawieni jako zielone stwory, które pragną zawładnąć naszą planetą. Jennifer jednak podeszła do tematu w nieszablonowy sposób. W tej lekturze kosmici są przedstawieni jako istoty stworzone ze światła, które przyjęły ludzkie ciała i żyją jak zwykli ludzie. 
Wyobraź sobie zielone oczy. Nie, nie takie. Te zabójczo zielone, intensywne tęczówki. A teraz wyobraź sobie, że właściciel tych niezwykłych oczu wpatruje się w Ciebie. Masz wrażenie, że jego wzrok przewierca Cię na wylot? Masz ochotę go poznać? To właśnie Daemon Black. Jak już go poznasz, nie będziesz mogła o nim zapomnieć.
Katy kilka dni temu wprowadziła się do małego domku w Zachodniej Wirginii. Dni ciągną się dopóki nie poznaje swojego oszałamiającego sąsiada z naprzeciwka. Wysoki, o niesamowitych zielonych oczach Daemon nie jest zachwycony ich pierwszym spotkaniem i już na samym początku zaczyna doprowadzać dziewczynę do szału. Kiedy jednak Katy wpada w tarapaty, chłopak ratuje jej życie. Od teraz jedyną szansą na jej przeżycie jest trzymanie się blisko niego. O ile wcześniej go nie zabije.
Zacznijmy od tego, że głównej bohaterki nie da się nie kochać. To chyba jedna z najbardziej rozgarniętych postaci, jakie miałam okazję poznać. Katy jest blogerką i recenzentką, a książki są dla niej bardzo ważne. Jest to również jedna z bohaterek ciekawych i oryginalnych. Nie tylko jej pasja jest wyjątkowa, ale także to, że nie zgrywa głupiej, jest opanowana i odważna. Jeżeli jednak zwrócimy uwagę na Daemona, jest on postacią wielowarstwową i nieprzewidywalną. Raz jest miły i czuły, a w następnym momencie staje się dupkiem. Czasami tylko jego zachowanie było moim zdaniem lekko przesadzone. Mimo to, nie da się go nie lubić.
Książka urzekła mnie już od pierwszych stron i nie mogłam się od niej oderwać, więc serdecznie wam ją polecam. 




W skład serii wchodzą
Obsydian|Onyx|Opal|Origin|Opposition


PS: Chciałabym was prosić o to, abyście zostawiali komentarze, wtedy będę wiedzieć czy wam się podoba czy nie.

piątek, 1 lipca 2016

Hejka!
Dzisiaj mam dla was dość nietypową recenzję, albowiem przychodzę z książką (kolorowanką) "Doodle Fusion Planeta Bazgrołów" autorstwa Lei Melendres . Kupiłam ją w zeszłym tygodniu (chyba 28 czerwca) za ok. 23zł. Jednym z moich zainteresowań jest rysowanie, malowanie i właśnie kolorowanie. Gdy tylko dowiedziałam się, że taka książka istnieje (wiem dosyć późno) postanowiłam ją zakupić i jak dotąd jestem z niej bardzo zadowolona. Ilustracje zawierają bardzo dużo szczegółów i daje to możliwość używania bardzo dużej ilość kolorów. Dodatkowo w skład kolorowanek wchodzi także ilustracja z okładki. Serdecznie wam ją polecam, a poniżej wstawiam okładkę i kilka kolorowanek, abyście zobaczyli jak wyglądają. Jak będziecie chcieli to w następnym wpisie wstawię kilka moich prac już pokolorowanych.

czwartek, 30 czerwca 2016

Recenzja książki "Jak ukraść psa"




















"Jak ukraść psa" Hmmm... Na początku, kiedy dostałam tą książkę pomyślałam sobie "Kurczę... Co to za książka???" Myślałam, że będzie to jakaś żałosna historyjka, ale gdy zaczęłam ją czyać od razu mnie wciągnęło i siedziałam nad nią ok. 1,5h, aż jej nie skończyłam. Książka ta opowiada o ciężkim życiu zaledwie 11 letniej Georginy, jej młodszego brata -> Tobbiego i ich mamy. Rodzina po tym jak zostawił ich ojciec traci dom jak i większość swoich rzeczy i mieszka w starym samochodzie. Pewnego dnia Georgina znajduje ogłoszenie o zaginionym psie, a pod ni napis "NAGRODA 500$". Dziewczynka postanawia ukraść psa, którego właścicielami są w miarę zamożni ludzie i oddać go w momencie gdy pojawi się ogłoszenie z nagrodą dla znalazcy zaginionego psiaka. Po pewnym czasie rodzeństwo znajduje "odpowiedniego" zwierzaka i postanawia go ukraść. Niedługo po tym okazuje się, że właścicielka psiaka wcale nie jest bogata i nie ma 500$, aby dać taką nagrodę. Georgina postanawia oddać właścicielce jej psa, bo widzi, że staruszka nie może znieść rozłąki z ukochanym psem. Dziewczynka przeprasza i przyznaje się do błędu. Zaraz po tym zdarzeniu okazuje się, że mama znalazła dla nich dom i wszystko kończy się szczęśliwie.
Podsumowując:
Jest to książka z której można wyciągnąć wiele wniosków, a także wiele nauczyć. Osobiście bardzo lubię tą lekturę i na pewno chętnie do niej powrócę, więc zapraszam także was do zapoznania się z lekturą. Mam nadzieję, że będziecie równie zaskoczeni i zauroczeni tą książką tak jak ja byłam i jestem.
Hejka!
Jestem Ala i mam 13 lat (już niedługo 14^^). Od małego uwielbiam czytać książki i na tym blogu chciałabym się z wami podzielić moimi recenzjami książek. Już dzisiaj wstawię wam 1 recenzję książki. Mam wiele książek przeczytanych, więc posty będą w miarę regularnie, a przynajmniej w wakacje, bo chodzę do gimnazjum i mam sporo nauki w ciągu roku szkolnego.
To na tyle tego mojego wstępu, zaraz pojawi się także 1 recenzja. Zapraszam także na mojego Youtuba -> Ala Skiper. Są tam recenzje książek i nie tylko :)
To do zobaczenia, Pa!